* * * (Tylko małomówny klon...)
Tylko małomówny klon bramę otwiera wyłonią się chodniki cichszy od murów w szepcie do mroków przyległym Miasta w rozgwarze dyszącego Tylko ty jeden klonie świeciłeś mi pośród nocy ciemnej kiedym kroczył nie mogąc dostukać się do domu…
w zeszłym miesiącu


