dziwne wiersze
zaloguj się

rzeczy od @elzbieta-lipinska

Po słonecznej stronie schodów

Detronizuję wyblakły pejzaż, na którym góry uległy erozji w takim stopniu, że przypominały płaskowyż. Jego miejsce zajęło toskańskie okno o żywych kolorach. Teraz ludzie przystają i wspinając się na palce usiłują zajrzeć w głąb łuszczącej się ściany.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Nie chcemy być smutni

Smutny Charles czyta Schopenhauera, uczy się śmiać ze świata, bo jak traktować poważnie coś, co jest tylko wyobrażeniem? Nie chce już leczyć ludzi niczym innym, niż śmiechem. Trenuje na tobie przed snem.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Pełnia

W oknie stoi kobieta. Ma przed oczami wąskie pasma chmur i słabą poświatę minionego dnia. Jej plecy są smutniejsze od morza, nie płacze, tylko nie ma po co się odwrócić.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Krioterapia

Those were the days my friend, śpiewała Mary Hopkin i naprawdę w to wierzyliśmy, choć dni Kunickiej, mimo zapewnień, że piękne, były już policzone. Ale od czego wyobraźnia?…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Wiersz zaangażowany

Szczątki krążą po Europie. Szczątki wszystkich świętych. Podróżujemy nieświadomie po ich śladach, w ucieczce od ciepłej dłoni w jej wiecznych peregrynacjach, bo od dziecka tak mamy, że jeśli coś jest wieczne, wydaje nam się podejrzane. To scheda po Leninie.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Krajobraz z dziurą w środku

Trafiasz na niego przypadkiem, może ktoś ci go polecił? To nieważne, ważne, że przykuwa uwagę. Postanawiasz spenetrować go dokładnie. Linia brzegowa, pozornie nieskomplikowana, okazuje się poszarpana, ujawnia tak nieoczekiwane widoki,…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Kartka z kalendarza

kiedy wyjechałeś zamieszkałam w twoim swetrze razem chodzimy oglądać brak drugiej szczoteczki tak jest bezpieczniej razem rozpychamy się na półce pod lustrem potykamy o zapisane kartki i zapomnianą chusteczkę dziś niczego nie sprzątamy

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Z księgi wiatrów

Wierzycie, czy nie, widziałam dzisiaj klucz ptaków. Nie wiem, jakich, bo leciały zbyt wysoko, ale klucz pod koniec grudnia musi otwierać lub zamykać jakąś tajemnicę.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Odkrycie sowy

Sowa znaczy noc. Znaczy samotność, czujność, rozmyślanie. Widzi więcej, choć tylko blady, wysoki księżyc oświetla jej drogę, jeśli akurat sowa ma szczęście, a chmury odeszły.…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Na końcu języka

Ciągle to jutro, jutro i znów jutro Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia. W szprychach coraz więcej piasku, coraz go też więcej w oczach. Myślisz, że to czas, ten, który bimba nam przed nosem aż do ostatniej głoski? Nie wierzę w czas. Gdzie się podziewa…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Domena turkawek

O świcie budzi mnie głos, który nawet wschodzące słońce uznaje za zapowiedź nieszczęścia. Lekceważąc ostrzeżenie, zapadam w sen. Ostrzeżenie powtarza się pod prysznicem. Tradycyjne trakty turkawek przestały im wystarczać, teraz są wszędzie. Mówią: uważaj, wystarczy…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska

Kamienie

Dziadkowi Od kiedy dowiedziałam się, że tak się robi, (późno, tak późno, że trudno uwierzyć), chciałam ci położyć kamyk na grobie. Potem pojechałam tam, gdzie leżysz, a raczej wsiąkłeś w ziemię pyłem, z ośmiuset tysiącami innych, i zobaczyłam tyle kamieni,…

4 tygodnie temu

@elzbieta-lipinska