dziwne wiersze
zaloguj się

rzeczy od @julian-rosinski

Chanuka

Obchodziliśmy w szkole Chanukę. Nie do końca wiem, o co chodziło i czemu świece były na baterię, ale ostatnio jest moda na bycie Żydem, więc zmówiłem modlitwę, wszyscy krzyknęliśmy „Happy Hanukkah!”. Teraz jak tak sobie myślę, to te świece wyglądały trochę jak znicze.

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

nienawidzę was, kochani nauczyciele

Wczoraj na ulicy nie pobito żadnego z was, żadne z was nie zostało zatrzymane pod pretekstem posiadania. Nie wywracano wam kieszeni, nie zgarniano na Wilczą, nie pomylono portfela z samarą , bletka okazała się być jedynie listą zakupów.…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

W parku. Ślizg

pszczoła nie dożywa podziału łupu, patetyczna agonia w przedostatniej scenie. pies zaczyna się na pulsujący ogon kończy na długość smyczy zależy dziecko podczas widowiskowego rajdu przypomina sobie jak to było po angielsku Chariot, Chariot!…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

Opowiem ci bajkę, jak pies palił fajkę

zasypiam na łóżku, w którym zmarł dziadek. Pamiętam, że po jego śmierci w łóżku spał pies,     wypadło z łask babci tak samo jak pies,       więc zakładając, że dziadek zmarł na podłodze,         to po prostu była sierść, a nie żadne wąsy.…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

Moje Państwo Kurwa

Na początku było Adam, Ewa, Potop, rozbiory. A po rozebraniu była nagość, uświadomiliśmy sobie, że tak naprawdę nie mówiliśmy w języku uniwersalnym, że ten nasz język to tylko pajęczyna sz, cz i wielu odmian „nie”, że całe nasze ciało nie jest uniwersalne,…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

I hope you’re keeping some kind of record, szczyty

użyte we właściwy sposób potrafią pogryźć ptaka. zamieszkać, znieść głazy, ustalić krąg gdzieś pośrodku lasu, patrzeć jak rosną, jak duchy się nudzą. znieść te głazy, twarde ramiona-drewno. zbutwieje, rozłoży się wkoło Mufraise-owi, ale tak naprawdę Szymonowi Kapeniakowi

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

rozpalamy ognisko w lesie jak Indianie

to było tak: błogosławiony jeleń padający w swojej wojnie błogosławiony śrut który sprawnie przegryza kręgi błogosławione kolana i nad nimi ciężar dobrej woli błogosławiona ziemia którą zagarnia pod uprawę racic błogosławione pierwsze płatki much…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

Kolejny wiersz o psie

Mam psa, nie czuję się jednak jego właścicielem, tak jak nie czuję się meblem w domu mojej matki. Mój pies sra zwykle dwa razy dziennie, ja zbieram tylko jedno gówno, drugie zostawiam jemu do zasypania, dla urozmaicenia kładę mu przed pyskiem foliową torebkę,…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

kraje

pomiędzy wypukłą kuchnią a rozwartą na oścież klatką schodową w zderzeniu czołowym spuchniętego okna z psem stróżującym na rozstaju telewizora i to ponoć z niego wyszło obsikało meble ogólne naprężenie granice nieufne

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

Nienawidzę was kochane osiedla

Znowu zmienili nazwę ulicy. Pomiędzy zasadzili słup, który był tu od zawsze, po jednej stronie koncentrat pomidorowy w cenie okazyjnej, dwa obżarte pomidory po seksie zapakowane do szklanego słoja.…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski

w wyrwie

pomiędzy budynkiem 1 a 2 nie wywiązał się żaden konflikt, żaden konflikt nie miał również wpływu na wyniknięcie owej wyrwy. tłumaczyłem to psu, aż uwierzył, że mówię właśnie do niego. pies zna to miejsce z wieczornych spacerów, właśnie tam zakopał ostatnio kość innego psa.…

4 tygodnie temu

@julian-rosinski