Gwiazdy spadające
Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą... Spadła gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia! Widać dzisiaj niebem jest ziemia, dlatego gwiazdy przenoszą...
w zeszłym miesiącu
Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą... Spadła gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia! Widać dzisiaj niebem jest ziemia, dlatego gwiazdy przenoszą...
w zeszłym miesiącu
Drzewo to dom któż temu zaprzeczy Wystarczy wspiąć się wzrokiem po piętrach jego gałęzi i posłuchać jarmarku ptaków które schroniły się w jego cieniu…
w zeszłym miesiącu
Pijany sternik. Sernik. Szum wody w kanale. Biorę serce pod ręce, wiodę w terminale. Wchodzę na górny pokład (na przekór biletom). Fale skubią poszycie. Tłok przy brzegu. Beton. Chłopcy zwijają cumy. Oblewam się Fantą w rytmie, uczciwie mówiąc, fałszywego canto…
w zeszłym miesiącu
na moją pamiątkę najbliższa handlowa nie wzuwajcie gogli nie pnijcie wzdłuż trendów umęczona pragęba zmierza z powrotem do międzystrefy wpiszcie w końcu coś nowego nie dźgajcie jej w klawisz zamiast niej wy zapiszczcie
w zeszłym miesiącu
You ask how I spend my time– I nestle against a treetrunk and listen to autumn winds in the pines all night and day. Shantung wine can’t get me drunk. The local poets bore me. My thoughts remain with you, like the Wen River, endlessly flowing.
w zeszłym miesiącu
Twoje ręce bezpieczna kryjówka dla mojej głowy schronisko przed ciemnością rozściałające ciepłą pościel podające dzban z gorącym mlekiem pożądania Twoje ręce pełne żaru przynoszące słońce żółtą dynię w nich dojrzewają winogrona moich piersi…
w zeszłym miesiącu
Ten walet schnie z miłości, a ty go dręczysz wzgardą, dwa serca wyrwał z piersi i przekuł halabardą. Żołędny król go wezwał. W karecie z dzwonków pędzi. Ach!... Czeka go w podróży nieszczęście od żołędzi.…
w zeszłym miesiącu
For Sally Amis Tightly-folded bud, I have wished you something None of the others would: Not the usual stuff About being beautiful, Or running off a spring Of innocence and love — They will all wish you that, And should it prove possible, Well, you’re a lucky girl.…
w zeszłym miesiącu
A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.…
w zeszłym miesiącu
umyśliliśmy se chłopaki z ostrołęki jechać do goworowa a dalej na ponikiew małą brzeźnorososz choć komary bąki i ja na czerwonym ‘tolku’ przepocony słabo popierdalający ale śpiesznie do tych widoków łydki zuzaliny zboże niezżęte smaków kręcone ciastka krem z kurek miejsc języków…
w zeszłym miesiącu
Wiśnie ojczyste nie pomogły mi ani wąż czarownik w lesie za czarną zasłoną i oto: żyć muszę w epoce ołowiu nie pomogły wysokie wśród zbóż pomniki śmierci oślepia je biel rosną coraz ich więcej ach okrutny smutku miłości ziemskiej:…
w zeszłym miesiącu
Almost dusk. Fishermen packing up their bait, a small girl singing there’s nothing in here nothing in here casting a yellow pole, glancing at her father. What is it they say about mercy? Five summers ago this lake took a child’s life. Four summers…
w zeszłym miesiącu
I małpa będzie mądrzejsza, i glon sprytniejszy, i bakteria przemówi niepodległa; miasta będą z piasku i piasek z miast; i morza wypełni złom, a złom kości. Schluss. Finito! — kapisz, karlus? Wszystko umrze i odrodzi się odmienione —…
w zeszłym miesiącu

w zeszłym miesiącu
Ja dziękuję panu panie Janie Christianie za bardzo dziecinne bajanie. Za kominiarczyka co kochał się w pasterce. Za słowika – że miał żywe serce. Za szkiełko Królowej Śniegu. I za smutny los żołnierza cynowego. Za księżniczkę na ziarnku grochu.…
w zeszłym miesiącu
Dla siebie los nas stworzył dwoje, Lecz nas rozdzielił traf żywota I twe słodycze nie są moje, Nie mój twój uścisk i pieszczota. Żyjemy jeno w snach o sobie, Gdzieś na wyżynach ponad światem, Gdzie nawet uśmiech jest w żałobie, Gdzie zimno wiosną jest i latem.…
w zeszłym miesiącu

w zeszłym miesiącu
before we get started we would like to acknowledge that we live on some unceded bones. sometimes me & mine imagine ancestral homes. all i got so far is Montgomery, Alabama. what is a homeland for me? maybe a boat? certainly not a country. maybe a plot of land somewhere so far…
w zeszłym miesiącu
I haven’t written a single poem in months. I’ve lived humbly, reading the paper, pondering the riddle of power and the reasons for obedience. I’ve watched sunsets (crimson, anxious), I’ve heard the birds grow quiet and night’s muteness. I’ve seen sunflowers dangling…
w zeszłym miesiącu

w zeszłym miesiącu