Wigilia
Już na niebie gwiazdka świeci. Cieszą się dorośli, dzieci. A choinka, ta zielona Jest bombkami przystrojona. Wigilijny wieczór czeka, Żeby wyszedł człek z człowieka. Takie zwykłe te życzenia Czasem trudne do spełnienia.…
w zeszłym miesiącu
Już na niebie gwiazdka świeci. Cieszą się dorośli, dzieci. A choinka, ta zielona Jest bombkami przystrojona. Wigilijny wieczór czeka, Żeby wyszedł człek z człowieka. Takie zwykłe te życzenia Czasem trudne do spełnienia.…
w zeszłym miesiącu
Pierwszy zakręt gasi światełka autobusu. Zlizuję ze swoich warg pocałunek, który musi mi wystarczyć do jutra. Teraz jestem sam, łatwiej więc wzruszenie znajduje dostęp do mnie.…
w zeszłym miesiącu
Loving you is like Lebanon— The sea the mountains the cedars Religions sects West East Beirut Syrians Palestinians Haifa-born Lebanese claimed “Phoenicians” Lebanese-speaking Egyptians Happy new-age hippies in Chouwen Uptight shoppers in Solidere Balconies overlooking Hamra…
w zeszłym miesiącu
I will die in Paris, on a rainy day, on some day I can already remember. I will die in Paris–and I don’t step aside— perhaps on a Thursday, as today is Thursday, in autumn.…
w zeszłym miesiącu
I am twenty, drifting in la chalupa, the blue boat painted with roses, white lilies— No, not drifting, I am poling my way into my life. It seems like another life:…
w zeszłym miesiącu
Me up at does out of the floor quietly Stare a poisoned mouse still who alive is asking What have i done that You wouldn’t have
w zeszłym miesiącu
Gdy mnie ogarnia zmrok, co dusze człecze Tak natarczywie aż do ziemi tłoczy, Spieszą nade mną zbawczą spełniać pieczę Twe jasne, ciche, twe głębokie oczy.…
w zeszłym miesiącu
Szukam w myśli warg męskich, by ramion go skuć oplotem, gdy w dusznej bezsenności sekundy wybija szloch - - a teraz zaciśnij usta i chłodno, twardo mnie potęp: oto masz moje noce, gołe, wyłuskane jak groch.…
w zeszłym miesiącu
Teraz jest tylko cisza i piołun w lawendzie Jej zapachem pijany ku ziemi się chyli... I widzisz, Kochanie, doszliśmy tej chwili, Kiedy jeszcze jesteśmy. Jutro nas nie będzie...…
w zeszłym miesiącu
To Noc w Edenie Nikt masek nie wkłada Niecałopalni gaśniemy o świcie bezpieczniej W raju bliźnich się nie jada Tutaj odwiecznie płynie rajskie życie
w zeszłym miesiącu
darmo kamień ciąży wielkiej darmo gehenna genesis orkan na ugorze darmo ciche wymiany bez etapu rójek i niedonoski spędzane na pewny bezmatek co rok prorok choć oko wykot to ciało nie chciało to ciało nie dojrzało do u bez własno wolnienia to ciało w niebo wzięte w zastaw…
w zeszłym miesiącu
Nie zdołałem ocalić ani jednego życia nie umiałem zatrzymać ani jednej kuli więc krążę po cmentarzach których nie ma szukam słów których nie ma biegnę na pomoc nie wołaną na spóźniony ratunek chcę zdążyć choćby poniewczasie.
w zeszłym miesiącu
Starość przychodzi nieproszona jak nocny upiór jak zaraza nieubłagana bezlitosna wyrywa kartki z kalendarza Zgarbione plecy szron we włosach twarz poorana zbolałe kości zachodów słońca nie zatrzymasz czas obrać drogę ku wieczności…
w zeszłym miesiącu
— After Mark Jarman When Abraham felt his heart waver, Allah granted him a miracle: the dismembering of a flying bird. Its bones were wrenched apart, then gently set on separate mountaintops. Feathers and flesh flew together, complete. A beak…
w zeszłym miesiącu
ten kołowrotek wciąż się obraca biegnę mój przyjaciel chomik już wypadł dawno farewell to the machine przebieram łapkami w miejscu przyspieszam myśląc o setkach wpatrzonych w ekrany chomiczków w piżamach w pandy zamkniętych w małych klateczkach z których oknami sypią się zadania…
w zeszłym miesiącu
Mazowszanka z psem Izzy potrzebuje go, by uchronić region przed porzuceniami. Pałka Maciejaszek wydawałby komiksy. Ciotce, która wiele komplementów rozdała nieznajomym,…
w zeszłym miesiącu
I close the shop at six. Welcome wind, weekend with two suns, night with a travel book, the dog-eared sheets of a bed I will not see again. I not of time, lost in time learned from watches – a second is a killing thing.…
w zeszłym miesiącu
Zatrzymajcie chłopobabę, która całą noc zamiata podwórko, skrobiąc cement – miotłą z blachy! Pewnie przeżywa wielkie nieszczęście – utratę dzieci, rozstanie z najdroższym – i zgarnia kupy pożółkłych liści, nawet kiedy w środku lata w upał wszyscy siedzą koło wody,…
w zeszłym miesiącu

w zeszłym miesiącu
pomiędzy wypukłą kuchnią a rozwartą na oścież klatką schodową w zderzeniu czołowym spuchniętego okna z psem stróżującym na rozstaju telewizora i to ponoć z niego wyszło obsikało meble ogólne naprężenie granice nieufne
w zeszłym miesiącu