dziwne wiersze
zaloguj się

wszystkie rzeczy

zakaz pauliego

nadmiar mieszkań i wyludnienie prowincji europy skutkuje zakazem pauliego oraz promocjami bloków: niesparowane osoby noszą te same spiny o pracę dojazd do supermarketu z zagranicznym kapitałem niełódzkim czy miejsce parkingowe dla wózków…

Sedna

Marceli Wiem, kogo zapytam o północy – czy pamiętała o świetle. Z kim się zestarzeję, na kogo wejdę wysoko – będzie domem, z którego wyniosę rozkosz. Dom jak środek wiersza, gdzie zawlokę ją za włosy. Wiem, kogo zapytam: jak to było kochać,…

w zeszłym miesiącu

@kamil-kwidzinski

Miłość

Cały dzień zmieściłem w telefonie, który się nie odezwał, cały dzień rekonstruowałem twoje ciało, czyli wstępowałem do nieba. Wreszcie znalazłem szpilkę do włosów. Zakwitła różą.

w zeszłym miesiącu

@jerzy-hordynski

A Survey of Masculinity

My horse, my stallion, I ride you unprivate through whispery villages. Falter not from their gossip that you were once a man mimicking an animal’s affectionless muscle to become more man. Bury beneath your hooves’ hopscotch these upright beasts…

w zeszłym miesiącu

@phillip-b-williams

Na przekór

Świat chyba przemókł dziś od kropel, a niebo nie chce być niebieskie, październik słonko ma zbyt skromne, lubi pokropić sobie deszczem. Nie martw się, proszę, czasu szkoda, wiem, że słoneczne dni nastaną, tyle kolorów lśni w ogrodach, a ja z uśmiechem wstaję rano.…

w zeszłym miesiącu

@ewa-pilipczuk

Conversation

for Robert Lowell We smile at each other and I lean back against the wicker couch. How does it feel to be dead? I say. You touch my knees with your blue fingers. And when you open your mouth, a ball of yellow light falls to the floor and burns a hole through it.…

w zeszłym miesiącu

@ai

Młodzi

Drzewo nad drzewem się piętrzy, przez sploty srebrnych gałęzi pierścionkiem spadł na was księżyc i usta z ustami zaręczył. Uczycie się długo miłości, przychodząc ku sobie co dzień, i drżąc, rozpinacie odzież jak dzieci i jak dorośli.…

w zeszłym miesiącu

@jozef-ratajczak

polska b

był sad. rozrósł się jak apokryf, poza marginesem. księga to tynki gospodarstw. więc szósta rano. pociąg z miasta a do miasta b nie jechał. zostałem sam przed budynkiem stacji. zostałem sam choć pociągi nie odchodzą. na spleśniałej kiści peronów czas wlókł się jak zwierzę…

w zeszłym miesiącu

@kacper-plusa

Holeszowice

jesteśmy małżeństwem od zawsze i na wieki czterdziestoletni na Holeszowicach na początku jesieni kiepskich rantach rasterach manczesterach spirali rozmów o pożyczce na łazienkę nigdy nie byliśmy inni nigdy nic nie było inaczej czekając na tramwaj…

w zeszłym miesiącu

@sara-vybiralova

MARTWACISZA

biedny chrześcijanin spogląda na Syrię wzrokiem mniej zdziwionym niż kiedyś na getto drobnoustroje przysłaniają mu sedno skrzętnie ukrywa swoją ksenofilię…

w zeszłym miesiącu

@przemko-janiszko

Kiedy spotykam cię w lesie

Kiedy spotykam cię w lesie, Co szumem w sen się kołysze, Pytam: "Dlaczego ty do mnie nie mówisz, Lecz echo słów jeno twych słyszę?" Gdy cię spotykam w ogrodzie, Gdzie wonie zwiewa wiew chyży, Pytam: "Dlaczego na pierś mi nie padasz, Lecz jeno woń czuję twej bliży?"…

w zeszłym miesiącu

@leopold-staff

Traumatka (fragmenty)

twoi rodzice wysłali pismo żebym wydała dziecko na święta jeśli nie podadzą do sądu wysłaliśmy pismo gromadzimy czarno na białym trzy razy odmówi podamy do sądu…

w zeszłym miesiącu

@aneta-kaminska

Nowe okno

Świt zmarznięty, choć wcześniej dzień wstaje, ptak o brzasku się zaniósł szczebiotem, chłodnych ranków niemrawy trwa balet; luty jeszcze ma szarą kapotę.…

w zeszłym miesiącu

@ewa-pilipczuk

Bez-osobowo

A teraz – tresuj go! ale opiekując się nim powiedz jakim tonem może krzyczeć w twojej obecności. Wyznacz spojrzenie, którym zabije napastliwy punkt kiedy…

w zeszłym miesiącu

@marcin-sas