Locus focus
Miałaś rację ledwie się przyznając. Twoja matka z odległości znów obcina włosy na bardzo krótko, chociaż jest jeszcze młoda, chociaż kiedy chadza do parków, mrówki używają jej kciuków jak gładkich drabin.…
4 tygodnie temu
Miałaś rację ledwie się przyznając. Twoja matka z odległości znów obcina włosy na bardzo krótko, chociaż jest jeszcze młoda, chociaż kiedy chadza do parków, mrówki używają jej kciuków jak gładkich drabin.…
4 tygodnie temu
Nieraz kiedy samotnie przechadzam się lasem, Jak Rafał za Tobiaszem ktoś stąpa poza mną, I ryby ślad wleczonej gniecie rosę ranną, Gdy za siebie strwożony obejrzę się czasem.…
4 tygodnie temu
Oh do you have time to linger for just a little while out of your busy and very important day for the goldfinches that have gathered in a field of thistles…
4 tygodnie temu
And sometimes when I move at the edge of a greatness— a lake or a sea or a mountainside— my insignificance thrills me and the largest of my sadnesses dwindles smaller than the space between grains of sand and in that moment, knowing my place,…
4 tygodnie temu
Jako nastolatka dusiła się od ataków astmy i paznokciami drapała sobie szyję z bezsilności i stalowego strachu. Dusiła się po cichu – żeby nie zbudzić rodziców! – wyciągała inhalator spod poduszki, żeby nie brzęknęły metalowe poręcze łóżka lub nie skrzypnęła siatka z łańcuchów.…
4 tygodnie temu
Jeśliś jest prawdą, przyjdź do mnie bez słów i weź w Twe ręce wszystko co dać mogę, lecz jeśliś snem jest pośród innych snów, och! to samotną puść mnie w dalszą drogę.…
4 tygodnie temu

4 tygodnie temu
Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdzieś ponad nami inny świat szeleści I strąca czasem, jak zapowiedź lata, Liście oliwne na wydmy boleści.…
4 tygodnie temu
i tak kręcę się w kółko niczym piana dzień noc równonoc. w płucach spaliny w ustach ołów we włosach trociny. dzieci zapomniały już jak mi na imię. nie przychodzą do mnie nie koszą trawnika wokół pełno śmieci.…
4 tygodnie temu
Trzeba walczyć o czytelnika. Jeśli trzeba, jestem jak te, które widziały gały, samotna matka, tło kubańskiej afery. Na przykład za pomocą obrazu – błękitny kotylion. Na przykład za pomocą dźwięku – okrągły, mysi pisk. Na przykład za pomocą groźby – zniszczę cię, szefie,…
4 tygodnie temu
She had a way of walking through concupiscence And past the graces her fingers never twirled: Because her mind refused the heavy burden, Her broad feet shovelled up the world.
4 tygodnie temu
Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znowu się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...…
4 tygodnie temu
A ja ciszą wiersze piszę Ciszą kocham oczy srebrne I gdy piszę sercem słyszę Bardzo kocham cisze niebne Ja swe wiersze piszę deszczem I jak strofy krople liczę Chociaż wiem - nie jestem wieszczem Ale kocham chmur oblicze…
4 tygodnie temu
Przyjechałam do matki żeby porozmawiać o tym czego nigdy nie powiemy sobie przez telefon podała piersi więc jem Matka nie je patrzy jak kwadrat zamknięty na głucho wychodzę z tej ciszy matka mnie goni po wszystkich pokojach zakrada się gdy śpię włazi do snu odpala silnik…
4 tygodnie temu
O śmierci wiedział, co wszystkim wiadomo: że nas zabiera i wtrąca w milczenie, lecz kiedy ona, nie wydarta z domu, nie, z jego oczu zdjęta cichym cieniem,…
4 tygodnie temu
Wejdę w miękko uchylony fiolet. I już nie będzie lęku. Tylko rzeki przezroczyste zakole zroszona ścieżka przez pole krople słońca na żywicznym pieńku. I na zawsze tam daleko gdzieś w dole szurgot minut godzin niedorzecznych. I czas zmieni mi się w las. Las mój ostateczny.
4 tygodnie temu
Zajadam z zachwytem swoją kromkę szczęścia. Śpiąc nawet trzymam ją mocno w ręku. Moje sny są puszyste jak słońce, z którego ubito pianę. Budzę się z twoimi rękami na szyi.
4 tygodnie temu
Dawn’s faint breath breathes with your mouth at the ends of empty streets. Gray light your eyes, sweet drops of dawn on dark hills. Your steps and breath like the wind of dawn smother houses. The city shudders, Stones exhale— you are life, an awakening.…
4 tygodnie temu
ojca praktycznie nie było, potem kazał mnie zabić, a jednak wyrosłem na porządnego zbawiciela – vontrompka, blog internetowy wyobraź sobie ciemność, skończenie gęstą, lepką od flegmy, lepką od przekleństw, ciemność sprowadzoną przez przeżartych, pokradli okna,…
4 tygodnie temu